środa, 6 października 2010

gniotkowy dzbanuszek

Witajcie Kochani,
Nic nie skrapuje, nic, nic a tak mi bardzo brak(ale przyjdzie czas ...przyjdzie)
Za to mam "gniotki" takie bardziej eleganckie niż poprzednio, rączki wygłaskały:)
I gniotkowy dzbanuszek na herbatkę, wypalany w wyższej temperaturze, ma nie przeciekać.
W robocie cukierniczka-solniczka.



..i pije sobie herbatkę z dzbanuszka i czareczki.....i do roboty!
Pozdrowlenia

10 komentarzy:

Kitek pisze...

cuuuuuuuuuuuuuudo!

Jaszmurka pisze...

nie noooo
wymiatasz!

cynka pisze...

ale CUDO!!!!!!!
fantastyczne kolory :)

pasiakowa pisze...

Piękny! Jejku! Cudowność!

Plastusia pisze...

I właśnie takie gniotki mają wiele uroku. Wolę je często od równiutki zrobionych na kole.

Katharinka84 pisze...

Cuuuuudnyyy!!!
:*

sanka pisze...

Jakie cudne :)))

kalina pisze...

lubię takie prymitywy (prymityw to w moim słowniku coś bardzo ekstra ;-))

bardzo bardzo. :)

Agata Kwiatkowska pisze...

Piękne, takie z duszą, podziwiam :)

agni pisze...

O kurcze... Jaki niesamowity... Fajnie masz z takim talentem i z takim dzbanuszkiem. Tak chciałabym mieć coś takiego... Odkąd pamiętam, planujemy z Mężem zakup dzbanuszka i dwóch filiżanek, bo wielbimy różne herbaty, ale nie spotkaliśmy jeszcze tych IDEALNYCH. Cóż - Twoje właśnie takie są. BRAWO!