środa, 6 października 2010

gniotkowy dzbanuszek

Witajcie Kochani,
Nic nie skrapuje, nic, nic a tak mi bardzo brak(ale przyjdzie czas ...przyjdzie)
Za to mam "gniotki" takie bardziej eleganckie niż poprzednio, rączki wygłaskały:)
I gniotkowy dzbanuszek na herbatkę, wypalany w wyższej temperaturze, ma nie przeciekać.
W robocie cukierniczka-solniczka.



..i pije sobie herbatkę z dzbanuszka i czareczki.....i do roboty!
Pozdrowlenia

10 komentarzy:

  1. I właśnie takie gniotki mają wiele uroku. Wolę je często od równiutki zrobionych na kole.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię takie prymitywy (prymityw to w moim słowniku coś bardzo ekstra ;-))

    bardzo bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, takie z duszą, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurcze... Jaki niesamowity... Fajnie masz z takim talentem i z takim dzbanuszkiem. Tak chciałabym mieć coś takiego... Odkąd pamiętam, planujemy z Mężem zakup dzbanuszka i dwóch filiżanek, bo wielbimy różne herbaty, ale nie spotkaliśmy jeszcze tych IDEALNYCH. Cóż - Twoje właśnie takie są. BRAWO!

    OdpowiedzUsuń