wtorek, 29 grudnia 2009

misa z wałeczków, ręczna robota



a to odlane z formy latem na warsztatach i potraktowane kredką, ciekawy efekt zrodził się:)


wytwórnia świąteczna, zamiast leżenia do góry brzuchem, zawsze coś można powyginać...



dziękuję za życzenia i budujące opinie, pozdrawiam ciepło i ściskam mooooooooooocno

12 komentarzy:

  1. Droga Karikaro, z posta na post zadziwiasz coraz bardziej! misa jest fantastyczna, o świątecznych wytworach nie wspomnę. (:

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej ! to "lalspor" to pomyłka, to było weryfikowane słowo;/

    OdpowiedzUsuń
  3. już chciałam w słowniku szukać:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cuda, cuda, cuda!Też bym tak chciała...Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne naszyjniki :) szczególnie podobają mi się kule ceramiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna misa, zwłaszcza w taki szaro-bury dzień :}

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem jak to możliwe, że nie trafiłam do Ciebie wcześniej, przepiękne wisiory! misa fantastyczna, przejrzałam wszystkie gliniane posty i jestem zachwycona, tworzysz cudowne przedmioty

    OdpowiedzUsuń
  8. A ta cytryna na dnie przepastnych i hipnotycznych pasków...Cudna micha! Cudna zaprawdę!Pozdrawiam.M.

    OdpowiedzUsuń