misa z wałeczków, ręczna robota
a to odlane z formy latem na warsztatach i potraktowane kredką, ciekawy efekt zrodził się:)
wytwórnia świąteczna, zamiast leżenia do góry brzuchem, zawsze coś można powyginać...
dziękuję za życzenia i budujące opinie, pozdrawiam ciepło i ściskam mooooooooooocno















Droga Karikaro, z posta na post zadziwiasz coraz bardziej! misa jest fantastyczna, o świątecznych wytworach nie wspomnę. (:
OdpowiedzUsuńpiękne;)lalspor
OdpowiedzUsuńojej ! to "lalspor" to pomyłka, to było weryfikowane słowo;/
OdpowiedzUsuńjuż chciałam w słowniku szukać:))
OdpowiedzUsuńPięknie!
OdpowiedzUsuńcudna misa!!!
OdpowiedzUsuńCuda, cuda, cuda!Też bym tak chciała...Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńświetne naszyjniki :) szczególnie podobają mi się kule ceramiczne :)
OdpowiedzUsuńpiękna misa, zwłaszcza w taki szaro-bury dzień :}
OdpowiedzUsuńPiękne!!!
OdpowiedzUsuńTak po prostu ;)
nie wiem jak to możliwe, że nie trafiłam do Ciebie wcześniej, przepiękne wisiory! misa fantastyczna, przejrzałam wszystkie gliniane posty i jestem zachwycona, tworzysz cudowne przedmioty
OdpowiedzUsuńA ta cytryna na dnie przepastnych i hipnotycznych pasków...Cudna micha! Cudna zaprawdę!Pozdrawiam.M.
OdpowiedzUsuń